poniedziałek, 4 marca 2013

"Czerwony kapturek w śpiworku Snowflake" - recenzja Ambasadorki Ani i Helenki

Ostatnio pisałyśmy o spacerze w wózku, więc teraz pora na podzielenie się z Wami relacją z kolejnego zastosowania naszego śpiworka. Otwory na pasy są na tyle uniwersalne, że bez problemu można go umocować w foteliku samochodowym – nawet jeśli w samochodzie jest zwykle ciepło i śpiworek wydaje się być niepotrzebny, to przecież fotelik śmiało może służyć nam jako wózek – i wtedy już śpiworek bardzo się przydaje.


Tak prezentuje się w naszym foteliku Maxi Cosi (0-13 kg):




Helenka, jak widać, bardzo dobrze się w nim czuje :)



Gdy przybyliśmy do parku, Helusia postanowiła trochę pobrykać i pozwiedzać okolicę…





… oraz pobujać się na huśtawce:




Córeczka niedługo skończy roczek , więc coraz trudniej usiedzieć jej w miejscu :).
Po tych harcach włożyliśmy Helenkę z powrotem do fotelika. To, że śpiworek pokryty jest wewnątrz wełną na całej długości, zupełnie nam nie przeszkadza – wręcz przeciwnie. Niektórzy mogą obawiać się tego, że buciki mogą go pobrudzić – dla nas ten problem w ogóle nie istnieje, ponieważ zawsze można zdjąć dziecku buciki i okryć nóżki jakimś dodatkowym ocieplaczem, a następnie wełnianym śpiworkiem – na pewno nie zmarzną i nic się nie pobrudzi ;-).

Mimo, że zima już odpuściła, to śpiworek nadal bardzo nam się przydaje. A dzięki wełnianemu wypełnieniu – nasz maluszek z pewnością się w nim nie przegrzewa. Jako naturalny termoregulator, owcze runo ogrzewa się do temperatury ludzkiego ciała i utrzymuje na tym poziomie – bez względu na temperaturę na zewnątrz.
Przyznam szczerze, że nie zdawałam sobie nawet sprawy, że właściwości owczego runa są tak szerokie. Zainteresowani mogą zapoznać się z ich opisem m.in.. tutaj ( http://naturaity.pl/zdrowy-styl-zycia/terapie-naturalne/item/545-w%C5%82a%C5%9Bciwo%C5%9Bci-owczego-runa.html ).

Owcza wełna jest również higroskopijna – nie zatrzymuje przykrych zapachów i wilgoci, tylko wydala je na zewnątrz, a dzięki obecności lanoliny - nie wchłania także kurzu, więc jest świetnym rozwiązaniem dla alergików.

Na koniec jeszcze raz chciałabym zaznaczyć, że poza świetnym zastosowaniem praktycznym, jakie charakteryzuje śpiworek Snowflake N25, odznacza się on także pod względem estetycznym od innych dostępnych na rynku i doskonale trafia w nasz gust. Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką „oklepanych” aplikacji czy też „sportowego” stylu. Ten śpiworek jest inny – wszystko jest w odpowiednich proporcjach, tworząc bardzo gustowną całość :).  


Nie znaleźliśmy w śpiworku Snowflake żadnych słabszych stron, zarówno jego wygląd, jak i funkcjonalność są na najwyższym poziomie. Nasza ocena to 10/10!

Pozdrawiamy :)



6 komentarzy:

  1. śliczny ten śpiworek! zima nie odpuszcza, więc zdążymy jeszcze kupić i wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również polecam ten śpiworek - dobry nie tylko zimą ;) Pozdrawiamy słonecznie Ada i synuś

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko nam się podoba :) Pozdrawiamy! Ania & Helenka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten śpiworek jeszcze lepiej wygląda jak na stronie producenta! Cudeńko. Na jesień na pewno kupimy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten i wiele innych śpiworków można obejrzeć na stronie http://womar.com.pl/section1.php?page=produkty&zm2=spiwory Zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń